Choć jestem zwolennikiem prostego uproszczenia, że oddział leśny=las (modulo przypadki szczególne, jak siedziby leśnictwa/leśniczówki), to aby zapewnić rozdział między zagospodarowaniem terenu a jego własnością to moja propozycja (być może spóźniona o pół roku):
1/ z oddziałów tak jak są w danych z LP
tworzymy (łącząc sąsiadujące z sobą oddziały) obszary, które już do lasów są zbliżone:

dzięki czemu zachowany mamy przebieg głównych szlaków komunikacyjnych i rzek, który to przebieg możemy później wykorzystać.
2/ nakładamy na to istniejące dane z OSM (na obrazku kolor ciemnozielony) 
3/ Znajdujemy ich różnicę

i na podstawie tej różnicy uzupełniamy dane w OSM, albo dodając je do już istniejących obszarów, albo je zastępując.
Przy takim podejściu tracimy informację o numerze oddziału/podziale administracyjnym, o którym piszą Zbigniew_Czernik i Jachhu. Nie ma sensu wymyślać i wprowadzać podziału administracyjnego (nad)leśnictw, podział ten zawarty jest w adresie leśnym (tag adr_les). Wystarczy do niego (tego adresu) dorobić wyszukiwarkę. I teraz dwie możliwości:
a/ zaimportować granice oddziałów jako boundary=forestry_compartment
b/ granice oddziałów trzymać w osobnej bazie
Rozwiązanie z importem boundary ma swoje zarówno wady jak i zalety:
: zalety - wszystko w jednym miejscu, łatwość wykorzystania czy to w mapach dla straży/leśników/ratownictwa czy to w mapach topograficznych
: wady - nadal w bazie dużo, rzadko wykorzystywanych, informacji. Nominatimowi to też nie pomoże.
Nie wiem, które rozwiązanie lepsze. Jeśli odstąpić od traktowania oddziału jako lasu, to skłaniałbym się do trzymania informacji o granicach na zewnątrz. Choć żal mi informacji o numerze oddziału i jego granicach (często przecinkach).
Pozdrawiam,
Grzesiek