Czy jako polska społeczność możemy wypracować jakieś jasne rekomendacje - jak długie zamknięcia dróg (ale też innych obiektów) powinny być oznaczane na mapie?
Zasada na Wiki Nie mapuj tymczasowych wydarzeń i tymczasowych obiektów nie rozwija tematu, a może warto byłoby ustalić jakieś prostsze kryteria?
Nie wiem czy taki sam termin powinien dotyczyć wszystkich miejsc, czy lepiej różnicować to w zależności od kategorii drogi / aktywności lokalnych maperów / czegoś jeszcze innego.
Poruszam ten temat, bo ostatnio wpadła uwaga o zamknięciu obwodnicy Sanoka - podobno na 3 tygodnie.
Zastanawiam się czy powinno się to zaznaczać - podnosząc kategorie dróg objazdowych i np. ustawiając odpowiedni access na obwodnicy.
Przede wszystkim trzeba by zamknąć obwodnicę Sanoka, bo jest 11 czerwca i nic nie widzę.
Mnie trochę martwi traktowanie kategorii dróg jako lekarstwo na wszystko. Da się edytować drogi bez ingerowania w kategorie i generalnie, moim zdaniem, to co mamy obecnie jest w porządku i zmiany kategorii powinny być o wiele rzadziej przeprowadzane niż są. Bo są zmieniane prawie codziennie.
A bardziej na temat - większość nawigacji jest aktualizowanych co miesiąc więc uznaje wszystko co jest krótsze niż miesiąc jako zmianę chwilową. Więc to dla mnie takie minimum.
„Aby dane były użyteczne, powinniśmy oczekiwać, że będą niezmienione przynajmniej przez parę tygodni po zmapowaniu.”
Chciałbyś zmienić definicję na taką która jest bardziej rozwinięta ale jednocześnie jeszcze prostsza? To jest w ogóle możliwe?
Z tego co mi wiadomo większość aplikacji aktualizuje swoje dane albo raz dziennie albo raz w miesiącu, więc jak potrzebujemy doprecyzować ile to jest „parę tygodni” to IMO miesiąc to całkiem spoko granica
Nawet taki CoMaps ostatnio wdraża cotygodniowe aktualizacje, wcześniej były co miesiąc i wymagały wcześniej aktualizacji apki.
Osobiście uważam, że jedną z najważniejszych rzeczy jest przypilnowanie, że jak się umie oznaczyć budowę (bo ma miejsce), to żeby równie umiejętnie móc tak zrobić z zakończeniem robót. Ktoś oznaczy budowę bez źródła, nikt na to nie zwróci uwagi i otworzy ją w przyszłości kto inny, bazując na uchwałach.
Trochę problemem jest to, że publiczni zarządcy dróg nie mają ludzi, którzy by aktualizowali OSM o takie informacje. Dla nich najważniejsze są publiczne ewidencje, a tak to mają co najwyżej mapkę na Leaflecie, niemniej to już jest coś przydatnego. Czy takie informacje wykorzystują lepsze apki do routingu drogowego - nie wiem.
Na pewno ulepszając OSM możemy budować u innych świadomość przydatności bazy. Tylko z takimi drobnostkami musimy się nawzajem pilnować.
Uważam że mimo wszystko to nie są przeważająca argumenty do zmiany ogólnoświatowo przyjętej konwencji, IMO takie podejście wyklucza to zbyt wiele przypadków użycia:
Kafelki mogą być trzymane w cache przeglądarki przez kilka-kilkanaście dni, nietechniczny użytkownik nie wie jak sobie z tym poradzić, jeśli przegląda nie swoje okolice może nawet nie wiedzieć że powinien coś odświeżyć
Podkłady takie jak np. na Stravie aktualizują się co kilka miesięcy, mapy wgrywane do SIP w komunikacji miejskiej potrafią być nieaktualizowane latami
Przede wszystkim: mapy drukowanie nie aktualizują się same nigdy
Ja rozumiem że nieaktualne dane to problem tego kto sobie ich nie aktualizuje. Ale jednocześnie uważam, że zdecydowanie nie powinniśmy normalizować sytuacji, w której to na konsumenta danych OSM spada odpowiedzialność za to, że na jakiejś mapie potencjalnie latami będzie wisiał sobie jakiś drobny kilkudniowy remont tylko dlatego, że dane zostały wzięte akurat z nieodpowiedniego momentu.