Ten konkretny przypadek wzdłuż Jeziora Mucharskiego rozrysowałem ponad 7 lat temu na podstawie wizji lokalnej na budowie zbiornika, wtedy jeszcze pustego. Planowałem przejechać po widocznych z drugiej strony betonowych płytach, które na miejscu okazały się mieć owe ,dziury’’ i plan legł w gruzach. Przeznaczenie przerw wydawało mi się wtedy niejasne, być może niedokończone, coś w stylu barrier=coupure. Same płyty, nachylone, o wymiarze 20x400 metrów otagowałem, jako początkujący w OSM, zgodnie z zasadą ,duck tagging’’ jako zaporę, bo nic bardziej podobnego do tego tworu niż betonowa zapora nie widziałem. Choćby z powodu rozmiaru każdej płyty, większej niż większość znanych mi ,prawdziwych’’ zapór. Potem zaczęła się dyskusja habilitacyjna z inżynierii wodno-lądowej na temat czym ten obiekt jest, skoro nie zaporą?

Obecnie ewidentnie widać, że płyty stanowią zabezpieczenie (aż boję się użyć słowa ,zaporę’') przed wodą dla konstrukcji nasypu kolejowego. Po zalaniu jeziora jeszcze ją rozbudowano, w rejonie nowej stacji przystanku kolejowego Dąbrówka Jezioro Mucharskie. Dobudowano też kilka murów oporowych zabezpieczających osuwiska.
Co i tak nic nie zmienia ani nie wyjaśnia, bo nadal nie ma żadnych innych sensownych tagów na taki obiekt, niż to co jest, czyli:
area=yes
waterway=dam

Tagowanie jako struktura liniowa obiektów (typu dyke, embankment) o takich rozmiarach poprzecznych też wydaje się nie tyle niewłaściwe, co przestarzałe. Bo obecnie mamy orto w wysokiej rozdzielczości. I jednak jest dramatyczna różnica pomiędzy obiektem obsianym trawą, a pełniącym identyczną rolą i o identycznych rozmiarach obiektem betonowym. Wałów wiślanych często można w ogóle nie zauważyć z daleka, bo wtapiają się w teren. Dla kontrastu, “obiekt” wzdłuż J. Mucharskiego jest oślepiająco biały w słońcu, widoczny z dziesiątek kilometrów i gwarantuję, że niezależnie od tagowania jakiego byśmy nie użyli, w ciągu kilku miesięcy, ktoś wypatrzy strukturę z drugiego brzegu, stwierdzi, że brak jej na mapie OSM i przetaguje pod rendering.