Latem też ciężko, ze względu na śliskie drągi leżące na ścieżce mniej-więcej wzdłuż. OTOH - znam ludzi, którzy tamtędy jeżdżą o każdej porze roku, ale to wyczynowi górale, z tych co to podjadą rowerem po stromych schodach…

I właśnie dlatego (oraz dlatego, że w Zakolu Wawerskim nie ma na trasie niczego upamiętniającego bitwy warszawskie) widzi mi się całkiem możliwym, że przebieg został oficjalnie zmieniony i nie skasowałem nazwy.