Jestem od dluzszego czasu w trakcie rozmów z Kuratorium w Toruniu. Prowadzone byly rozmowy z kilkoma szkolami, tak wiec temat moze naprawde mocno wypalic. Wstepnie obiecalem zjawic sie tam i poopowiadac o OSM, jakkolwiek odleglosc i brak czasu nie pozwoli mi robic tego dluzej niz przez 2, 3 dni. Jest tez pomysl przedstawienia OSM na wydziale Matematyki UMK.
Pomysl robienia czegos dla Urzedu Miasta jest dobry, ale nie wypali wg. mojej oceny z przyczyn kolesiowskich niestety, jak to wiele spraw w Polsce: Bez wchodzenia w szczególy: Ponad rok temu rozmawialem z Prezydentem Miasta, p. Zaleskim który jest z wyksztalcenia bylo nie bylo geografem na temat takiego projektu. Opisalem projekt, plan dzialania z rozpisaniem na osoby, ewentualne koszty dla róznych wariantów tak, by miasto moglo sobie wybrac co je interesuje. Rozmawialem tam z wieloma ludzmi, m.in. szefem promocji miasta panem Szmakiem (robil kampanie wyborcza p.Zaleskiego). I co? I nic. Miasto “chce to realizowac we wlasnym zakresie” …
Warto pamietac o tym, ze istnienie takiej mapy moze zagrozic funkcjonowaniu drobnych biznesików i nepotyzmów w skali lokalnej.
Nie pisze tu explicite o Toruniu. Podobne doswiadczenia mam takze z Niemiec i to od lat.
Darmowa i wolna mapa nie pozwoli zlecic kuzynowi zony ziecia wykonania jakiegos projektu zwiazanego z mapa internetowa. Taka mapa bedzie gorsza, ale nie o to chodzi, zleceniodawcy to nie interesuje. Oczywiscie nie jest tak wszedzie i próbowac trzeba. Niezdrowy lokalny uklad da sie jednak szybko poznac po tym jak reaguje na tego typu projekt. Jesli oficjalnie jest za a praktycznie blokuje realizacje, to wiadomo ze jak w tym polskim madrym powiedzeniu: “gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniadze” (lub niekompetencje)…
Mysle ze najlepiej jest przeprowadzic taki projekt nie wlaczajac w to wladz lokalnych jesli wczesniej próby sie nie udawaly. Jesli mozna wlaczyc szkoly, swietlice, uczelnie inne stowarzyszenia to jest to jak najbardziej mozliwe.