balrog-kun
(Andrzej Zaborowski)
33
Ja sie ogolnie ciesze, ze dzieki tomiankowi urzedy zaczynaja “wspolpracowac”, dolaczajac do grona uzytkownikow danych na wolnych licencjach, zwlaszcza Creative Commons. Bez wzgledu na to co to za dane.
Z drugiej strony zgadzam sie z Toba, ze potrzbujemy (jako OSM) wiecej mapowania i mniej auto-promocji, mniej pozyskiwania danych od innych i wiecej wychodzenia na powietrze i zbierania wlasnych danych. Niestety OSM w Polsce jest mocno zacofane, UMP jest w bardzo duzej mierze odpowiednikiem tego czym OSM jest za granica.
W dyskusjach OSM jest taki czesto uzywany pejoratywny termin armchair mapper (fotelowi mapowicze): to ci ktorzy rysuja ze zdjec, robia importy, upiekszaja wiki (wiki-fiddlers - ci co bez konca upiekszaja i porzadkuja wiki.osm.org, glosuja za tagami itp.), zamiast wychodzic na powietrze i tworzyc nowe dane. OSM w niektorych krajach, w tym Polska, jest bardzo zorientowane na fotelowych mapowiczow, zupelne przeciwienstwo OSM w Wiekiej Brytanii, Niemczech czy UMP.