Oj czepiasz się przecinków :wink:
Oczywiście, że mam nadal swoje prawa nadal ale OSMF ma je również i w skrócie to każdy z nas może sobie robić ze swoim egzemplarzem to co chce. Tzn ja trochę bardziej to co chcę a OSMF trochę mniej bo teoretycznie licencja daje jakieś ograniczenia ale pole manewru jest spore.

A co do drugiego to jak najbardziej tak. Oczywiście była to raczej forma pisma obrazkowego ale taki był sens. Nie podoba mi się działalność OSMF i tyle. Ja po prostu dla fundacji/stowarzyszeń itp itd widziałbym inną rolę niż kolekcjonera praw autorskich.