balrog-kun
(Andrzej Zaborowski)
3
Z informacji, ktora otrzymal Yarl od Centrum Dostepu do Informacji Publicznej wynika, ze sa zarowno podstawy prawne zeby takie dane udostepniac, i zeby ich nie udostepniac. O ile rozumiem, wlasciciel takich danych moze wiec przyjac jedna z kilku interpretacji i bez narazania sie na problemy. Mysle wiec, ze zawsze warto takiego wlasciciela poprosic o pozwolenie na wykorzystanie, i jesli sie takie dostanie to chyba mozna bezpiecznie mapowac.
Moze ktos wie czy ortofotomapy w ogole licza jako materialy kartograficzne w sensie tej ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne? Kiedy ona byla tworzona to pewnie nie bylo wiele takich zasobow. Bo jesli sie nie licza to znaczyloby ze wlasciciel (UM) moze rozporzadzac jak chce takim dzielem, a nawet powinno ono podlegac dostepowi do informacji publicznej. (Inna sprawa, ze dostep do takiej informacji nie jest jeszcze pozwolenie na wykorzystanie)