Drobny a ciekawy bardzo news podany w dzisiejszym elktronicznym wydaniu czasopisma Der Spiegel:
http://www.spiegel.de/netzwelt/web/0,1518,733708,00.html
Otóż sporo urzędów wpadło na pomysł, że można ścigać samowolę budowlaną i obchodzenie przepisów, jeśli użyć aktualnych zdjęć satelitarnych. W przypadku używania map Google - tak jak opisuje to artykuł - wymaga to porównywania zdjęć z mapami katastrowymi. O wiele łatwiej byłoby to robić, jeśli porównywałoby się dwie mapy wektorowe gdzie budynki są obiektami. Czyli map OSM! Dzięki temu szybko wyłapać można wszystkie obiekty, których nie ma w bayie danzch lub których stan wg dokumentacji budowlanej znacznie odbiega od tego, co zbudowano faktycznie.
A kary za samowolę budowlaną to niezłe źródło dochodów dla samorządów. Trzeba to mądrze napisać i używać w dialogu y urzędami.