Dziękuję, będzie zajęcie na wieczór 
A tak przy okazji - rzadko mam okazję jeździć gdzieś dalej z nawigacją i dopiero kilka dni temu zauważyłem jak duże są luki w tagowaniu ograniczeń prędkości - np. na DK77 są całe odcinki między Sandomierzem a Stalową Wolą, dalej między Rudnikiem a Leżajskiem… Trochę to dziwne, bo wydawało mi się, że drogi krajowe są raczej “zadbane” - są uczęszczane i raczej starannie oznakowane.
Na powiatowych naniesienie ograniczeń ze znaków jest nieraz wyzwaniem a często niemożliwe - po prostu oznakowanie jest niekompletne lub zniszczone i nie wiadomo co autor miał na myśli…