Zakładacie, że ludzie czytają komunikaty przed kliknięciem tak. A myślę, że to jest błędne założenie. Poza tym przykład automapy pokazuje, że trochę ludzi się na to zgadza. Problemem jest brak taniego dostępu do interneta wszędzie lub prawie wszędzie.
Innym moim pomysłem do pozyskiwania danych są systemy śledzenia floty:
http://sevibus.smok.net.pl/sevibus/mapa
Szczególnie przy gospodarstwach rolnych, firmach transportowych i przedstawicieli handlowych… dajesz soft, podkład mapowy do tego ale jednocześnie gromadzisz dane o średniej prędkości, przebiegu dróg i np. natężeniu ruchu.
Gdyby to wszystko zapiąć to byśmy mieli nawigację “drugiej generacji” - trochę marketingu i mamy piękny samograj.
PS. Pewnie ktoś już to wymyślił ale ciekawe czy wdrożył na taką skalę.