Fakt. Drzewa rosną i biorąc pod uwagę oczekiwaną długość życia drzew dane pomiarowe należałoby aktualizować chociaż tak co kilkadziesiąt lat. Na pocieszenie mogę dodać że ostatnio panuje moda na sadzenie drzew niskopiennych, albo w doniczkach więc w przestrzeni miejskiej dużych zmian raczej bym się nie spodziewał.

W przypadku drzew wydaje mi się że nie ma prostego wyjścia. Tam gdzie się da i jest to sensowne wydaje mi się, że najlepiej mapować drzewa za pomocą węzłów, a gdzie pozyskanie danych z terenu, zdjęć, urzędu jest utrudnione lub niemożliwe, a zawsze będą problemy z pozyskaniem danych pasuje zastosowanie landuse.