Nopaczpan, a ja miałem wrażenie, że to UMP odgrywa rolę tego pokrzywdzonego. Nie kto inny tylko Alfred narzekał, że od ośmiu lat poświęca swój wolny czas na rozwijanie UMP, a tu przychodzi jakiś światowy potwór OSM i bezczelnie bierze sobie jego pracę.
Jak dla mnie wyziera z tego frustracja, ale taka podszyta zawiścią.