Pytałem, bo mam sporo doświadczeń w niemożności zmuszenia gminy do czegokolwiek.
Zamierzam ten temat męczyć w “swojej”, ale już z założenia wiem, że będzie cieżko…gdyż nie udało mi się zmusić ich nawet do sporządzenia/uchwalenia dokumentów, które są wymagane ustawami, a nie “bylejakim” rozporządzeniem - wojewoda może odwołać burmistrza w każdej chwili, ale tego nie robi…bo po co ma mieć problem jak może go nie mieć :slight_smile:

Natomiast tu wydaje się sprawa jest prostsza, bo jest to informacja publiczna. Co implikuje krótkie terminy i uproszczone procedury:
http://forumprawne.org/sady-administracyjne/300040-zredagowana-skarga-na-bezczynnosc-organu-do-wsa.html

Tzn tylko w teorii, bo naprawdę to tej informacji nie ma (nie zrobili).
“U mnie” nie ma np. nawet wykazu dróg gminnych!
Będą pisać, że nie mają na to pieniędzy w budżecie, Rada Gminy uchwali, że to w przyszłym roku zrobią itp…

Z definicji pójdzie to wszystko do sądu…i jestem gotowy zaryzykować te 100zł…

Dziękuję Zbigniewie za odpowiedź. Chciałem się tylko dowiedzieć czy coś się udało, ewentualnie jakie pisma dalej.