Nie przyklejać, bo potem ktoś zechce poprawić drogę i pociągnie za sobą granicę…

Ja robię małe oszustwo - w sytuacji, kiedy po obu stronach granicy są nazwane ulice należące do różnych miast, wydzielam krótki odcinek drogi, czynię go bezimiennym i tenże odcinek przechodzi przez granicę. Dzięki temu unikam błędnego zaklasyfikowania ulicy do obcego miasta.

Granice robimy obecnie tylko relacjami, nawet nie ma potrzeby jakiegokolwiek tagowania linii (way) tworzących relację.