wajak
32
Ja wyrysowałem granice swojego powiatu w następujący sposób:
Na powiatowym geoportalu włączyłem warstwę granicy powiatu i zdjęć lotniczych.
Równolegle odpaliłem JOSM z podkładem Bing.
Patrzyłem jak przebiega granica na geoportalu i rysowałem ją w JOSM. Granice ze zdjęć satelitarnych są dosyć łatwo zauważalne na podstawie granic działek, cieków wodnych, granic kultur dróg.
Moim zdaniem taki sposób nie równi się od przepisania nazwy ulicy z planu miasta wywieszonego na ulicy. Co myślicie?