balrog-kun
(Andrzej Zaborowski)
29
No w sumie tak powinno byc, jesli zdjecia nie sa aktualne to trudno miec pewnosc czy cos jeszcze istnieje. Ale moga pomoc w ustalaniu pozycji, rozeznaniu w sytuacji itd.
Z drugiej strony zdjecia czasem moga byc bardziej aktualne niz wlasna wiedza jesli gdzies bylismy rok temu.
Teraz maja takie zdjecia ale doszli tam bez zdjec i importow, wiec uwazaja ze ten model jest dobry. UMP tez w duzym stopniu doszlo do takiego stanu bez tych pomocy, chociaz czasem uzywaja google maps itp. Frederik, ktory jest moze ekstremalnym przykladem, ale ma duzy wplyw na opinie publiczna (moze dlatego ze kwieciscie sie wyraza, a moze dlatego ze jest tez bardzo inteligentnym gosciem) ma takie stanowisko jak opisal Marek w innym watku: import z zewnetrznego zrodla tylko utrudni takim krajom jak Polska dotarcie do stanu Niemiec na mapie. Moze chwilowo poprawi stan mapy ale nie rozbuduje spolecznosci ktora bedzie w stanie te dane pozniej utrzymywac w aktualnosci. To samo dotyczy zdjec. Jesli spolecznosc nie moze sama zmapowac jakiegos terenu to jest za mala i import nie wiele pomoze, z drugiej strony jesli spolecznosc jest za mala to pewnie tez zapotrzebowanie na mape jest mniejsze. (to tylko teoria, nie moje stanowisko – wiadomo ze w wielu miejscach jest zapotrzebowanie na mape a wolontariuszy jest niewielu. To dotyczy nie tylko nas, jeszcze bardziej dotyczy np. USA)