Przed wakacjami kupiłem datalogger Holux RCV-3000 i zarejestrowałem nim ponad 300km śladów, w dużym stopniu po lesie. Używałem go równolegle z Garminem eTrex 30 więc mogę porównać ich ślady a każdy z nich z podkładem Geoportalu. Czytałem, że niektóry z Was używają dataloggerów i/lub smartfonów więc pomyślałem, że napiszę krótkie podsumowanie.
Holux okazał się lepszy w lesie. Przez większość czasu oba urządzenia dają podobny ślad ale co jakiś czas któreś zalicza wpadkę na 20-30m w bok. Przydarzało się to głównie Garminowi. Jeśli zdarzało się Holuksowi to zwykle na początku wycieczki gdy zaczynałem rejestrację w lesie. Na wycieczkach pieszych oba urządzenia były w zewnętrznych kieszeniach plecaka. Na wycieczkach rowerowych Garmin był na kierownicy a Holux w zewnętrznej kieszeni plecaka. Przejechałem też 70km z Holuksem na kasku rowerowym, nie zauważyłem korzyści z takiego rozwiązania. Pojeździłem również po osiedlu, wzdłuż wysokich bloków. Oba ślady były porównywalnej jakości.
Holux dobrze współpracował ze smartfonem przez bluetootha. Nie trzeba było nic instalować bo Locus współpracuje bezpośrednio z zewnętrznymi GPS-ami po BT. W takiej konfiguracji można zarejestrować znacznie dłuższy ślad bo wewnętrzny GPS jest przynajmniej dwukrotnie bardziej prądożerny niż łącze BT. Holux nie jest wodoszczelny ale łatwo go zabezpieczyć dowolnym woreczkiem.