Nie wiem dokładnie co masz na myśli - czy nawigowanie po uprzednio przygotowanych waypointach, śladzie czy trasie, czy też o przeliczanie zejścia z trasy.
Nie miałem styczności z typową nawigacją samochodową, ale nie zgodzę się, że “turystyczne” odbiorniki nie sprawdzą się w czasie jazdy samochodem. Nie wiem jak inne outdoorowce Garmina, ale w przypadku Dakoty czas przeliczania to około 5 sekund - nie wiem czy na tle nawigacji samochodowej to dużo…
W przypadku zejścia z trasy można sobie ustawić trzy tryby przeliczania: automatyczny, po określonym czasie lub dystansie. I działa to bardzo dobrze…z małym “ale” - zawodzi w czasie pieszych wycieczek - z bardzo dużym opóźnieniem przelicza trasę. To raczej wina softu, którego algorytmy uzależnione są od prędkości poruszania bo jak już wsiądziemy na rower i pojedziemy choćby z małą prędkością wszystko wraca do normy - i to niezależnie od ustawionych trybów przeliczania jak i profili - pieszy, rower czy motoryzacyjny.
Dużym też minusem jest brak komend głosowych - jest jedynie sygnał dźwiękowy, ale jest automatyczne podświetlenie oraz auto zoom mapy w sytuacji np. skrętu itp.