Moim zdaniem moderacja jest istotna i nie powinna mieć miejsca tylko jak jest konflikt. Poza osobami miło dyskutującymi tu i teraz, są ludzie, którzy takie forum traktują jako źródło wiedzy. Strasznie irytujące jest szukanie jakiejś informacji przez kilka stron forum, na których dyskusja schodzi np. na temat ronda w Białymstoku.

A co do Nominatim, to nic nie chcę z tym zrobić. Raczej bym chciał żeby pewne rzeczy były zrobione i to nie jest kwestia lenistwa. Moim zdaniem problem jest w sposobie organizacji i ludziach. Póki osoby prowadzące projekt nie przyznają się do porażki ( bo to, że 10 letni program nie obsługuje podstawowych przypadków użycia jest porażką ) i nie są gotowe szukać pomocy, to nie wiele się zmieni. Jasne, gdybym nauczył się archaicznych technologii ( kto w dzisiejszych czasach programuje procedury bazodanowe? ) i rozgryzł nieudokumentowany kod, to pewnie dałbym radę jakiś ticket rozwiązać. Ale moim zdaniem to by było reanimowanie trupa.